mój sukcesBardzo dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w zabawie/eksperymencie ze strony:

http://odblokujswojebogactwo.pl/cwiczenie-sukcesu/  

Postanowiłam wybrać zwycięzcę drogą losowania. Jak widać na obrazku wylosowałam nr 12, pod którym widnieje: Oliwier Zgliczyński

 

Serdecznie gratuluję zwycięscy 🙂 Skontaktuję się z nim przez Facebook, by wysłać obiecaną nagrodę: mój poradnik: „Poznaj samego siebie i zacznij żyć pełnią życia”

W nowej zabawie pt: Mój Sukces zdecydowało się uczestniczyć 17 osób. Oto one:

  1. Dostawca Przygód
  2. Marlena Kurowska
  3. Monika Surma
  4. Elżbieta Sufryd
  5. Iwona Przybylińska
  6. Aneta Augustyn
  7. Anna Nowak
  8. Malgorzata Kaminska
  9. Grazyna Fijalkowska
  10. Joanna L. Korczak
  11. Gabi PB
  12. Oliwier Zgliczyński
  13. Helena Kasica
  14. Anik
  15. Adam
  16. gordon
  17. Amelia

Co ciekawe znowu zwyciężył numer 12 dokładnie, jak w poprzedniej edycji. Losując zwycięzcę zadałam sobie pytanie: komu w tej chwili mój poradnik może pomóc najbardziej 🙂

A teraz mam istotną uwagę do wszystkich w zasadzie komentarzy. W ćwiczeniu chodziło o wzbudzenie naszego mięśnia wiary dotyczącego wybranego przez nas sukcesu.

Dlatego prosiłam o wybranie na początek czegoś małego. Cytuję: Dodatkowo, by wzmocnić swój „mięsień wiary” polecam Ci zacząć od osiągnięcia malutkiego sukcesu.

Ale równocześnie musi on być na tyle duży, byś dostrzegła/dostrzegł jego pojawienie się w swoim życiu.

Nie jestem pewna, czy osoby biorące udział w eksperymencie skorzystały z tej rady. Możliwe, że zamiast tego zdecydowały się od razu wskoczyć na głęboką wodę.

A przecież nie od razu umiemy pływać, nie od razu też mamy tak silne mięśnie, by podnosić duże ciężary. Zawsze ucząc się czegoś zaczynamy stopniowo podnosić sobie poprzeczkę, by w końcu osiągnąć swój cel/sukces.

Kiedy poprzeczka jest podniesiona za wysoko niemal natychmiast tracimy ochotę na ćwiczenia, gdyż po prostu wiemy, że jest ona nie do przeskoczenia, nawet, gdy będziemy się bardzo starać. Kiedy ustawimy poprzeczkę za nisko, wtedy jesteśmy pewni rezultatów, ale znudzeni i nie doceniamy swoich osiągnięć/małych sukcesów.

Dlatego pomyślałam, że warto jeszcze raz przeprowadzić podobny eksperyment. Jednak tym razem proponuję zupełnie inną metodę realizacji małego sukcesu. Będzie to Nowa Formuła Sukcesu Do Realizacji Marzeń. Za kilka dni przygotuję stosowny materiał i zaproszę Cię do udziału w nowej zabawie.

Zostawiam Swój komentarz do zabawy z Lipca 2015 roku, gdyż może on komuś się przydać :). Oto on:

A teraz pozwól, że powiem kilka słów na temat podsumowujących komentarzy Małgorzaty i Juli

Ośmielam się powiedzieć, że tak naprawdę Małgorzatę wcale nie zdziwił wynik eksperymentu i myślę, że od początku mogła przeczuwać, że nic nie sprzeda. Mimo to, zdecydowała się skorzystać z ćwiczenia. Bardzo jej za to dziękuję 🙂

Dziś jest chyba koniec dodawania komentarzy i koniec eksperymentu. Ze smutkiem stwierdzam, że nic się nie udało. Od roku robię biżuterię hand made, idzie mi coraz lepiej, biżuteria jest naprawdę coraz piękniejsza. Ale nawet za materiały mi się nie zwraca. Wystawiłam kilka aukcji ale niestety guzik z tego. Ktoś w komentarzach robi to samo i chce zarobić 500zł w tydzień. Też bym tak chciała ale to raczej farsa.

Wszyscy dookoła mówią: „WSZĘDZIE TEGO PEŁNO”. Wygląda na to , ze jest klęska urodzaju. Wszystkiego wszędzie pełno, ludzie robią różne rzeczy i chcą sprzedać swoje produkty, swoją pracę, swój czas i nie mogą, bo nikt niczego nie kupuje. I wszyscy klepią biedę. Teraz po prostu niczego nie można. Po prostu nic nie można zrobić.

Moja mama będąc dzieckiem w czasie wojny handlowała i zarabiała. Ja sama jeszcze w szkole robiłam różne rzeczy handmade i zarabiałam. Wszystko można było sprzedać, a teraz nic. Można się tylko bawić jako hobby. I żadne pozytywne myślenie tu nie pomoże.

Dziękuję Małgorzato, za Twoje podsumowanie eksperymentu/zabawy i tego, że wzięłaś w nim udział. Dzięki niemu dowiedziałaś się bowiem o Twoich programach w podświadomości odnośnie możliwości sprzedaży Twoich produktów. Programy te to:

  1. Wygląda na to , ze jest klęska urodzaju.
  2. Wszystkiego wszędzie pełno, ludzie robią różne rzeczy i chcą sprzedać swoje produkty, swoją pracę, swój czas i nie mogą, bo nikt niczego nie kupuje.
  3. Wszyscy klepią biedę
  4. Teraz po prostu niczego nie można.
  5. Po prostu nic nie można zrobić.
  6. Zarabianie na swojej biżuterii 500 zł tygodniowo to raczej farsa

I teraz dobra wiadomość. Należy popracować nad uwolnieniem/rozpuszczeniem tych programów, gdyż ona wcale Ci nie służą. Można w tym celu zastosować  takie metody jak: FasterEFT, Quantum Transformation, Medodę Dwupunktu, czy Metodę Sedony.

Warto też przypomnieć sobie swoje sukcesy, kiedy to z łatwością sprzedawałaś swoje produkty. Dobrą praktyką jest wypisanie ich wszystkich na kartce i pozwolenie sobie bycia w poczuciu tego sukcesu. I by wzmocnić to poczucie także zastosowanie metod: FasterEFT, Quantum Transformation, Medodę Dwupunktu

Juli wciąż czeka na rezultat i jest otwarta na korzystne rozwiązanie sprawy, z którą pracowała przez ostatnie siedem dni:

Witam ponownie po 7 dniach pracy nad moim małym sukcesem. Przypomnę, że pracowałam nad otrzymaniem sfinansowania kursu języka obcego. Niestety nie dostałam jeszcze żadnej informacji ale ja wiem, że decyzja pozytywna już do mnie idzie. Po prostu nie ma jej jeszcze w skrzynce pocztowej. W kraju, którym jestem, strajkuje poczta i dlatego wszystko się opóźnia. Kurs ma się zacząć 27 lipca, więc jest jeszcze trochę czasu. Gdy tylko list się pojawi od razu przekażę tutaj tą informację. Pozdrawiam Juli

Z listu wynika, że Juli ma bardziej rozbudowany „mięsień wiary” niż Małgorzata. Nie zdziwiłabym się wcale, gdyby pieniądze na kurs języka obcego pojawiły się dla niej wkrótce, niekoniecznie z tego źródła, z którego spodziewała się je otrzymać.

I na zakończenie jeszcze jedna uwaga: Warto zauważać jakąkolwiek zmianę po wykonanych ćwiczeniach. Może to być zmiana nawet niewielka. Jak na przykład bardziej pozytywne nastawienie do danego sukcesu, lub zauważanie przez nas/wyłapywanie przez nas informacji odnośnie sprawy, nad którą pracujemy.

Dzięki temu WIEMY, że nasze działania/ćwiczenia/posunięcia nie idą na marne i jest to tylko kwestią czasu, kiedy nasz sukces zostanie zrealizowany. Bo po prostu w głębi siebie pozwolimy sobie go zaakceptować i przyjąć/odebrać.

Ps. Będę wdzięczna za Wszelkie Twoje przemyślenia odnośnie tego artykułu zostawione w komentarzu poniżej.

Ps2. Za kilka dni przygotuję stosowny materiał i zaproszę Cię do udziału w nowej zabawie, tym razem z wykorzystaniem między innymi Metody Dwupunktu.